Wciąż spotykam się z opinią, że niemieckiego nie można się uczyć. Brzmi okropnie, nie ma w nim niczego ładnego, a wymowa jest zbyt trudna. Niemiecki – jak to naprawdę z nim jest? Czy naprawdę jest taki straszny?

Brzmi okropnie…

W niemieckim nadal zadziwia mnie mnogość miękkobrzmiących słów i zwrotów. „Ich liebe dich” ([ɪç] [ˈliːbə] [dɪç]) – kocham cię, beruflich ([bəˈruːfliç]) – zawodowy, gleich ([glaɪç]) – taki sam, równy, glụ̈cklich ([ˈglʏklɪç]) – szczęśliwy. A te wszystkie zdrobnienia? Tak, w niemieckim też są słowa pieszczotliweJ

To ‘twardy’ język…

Też tak kiedyś myślałam. Teraz odbieram jego brzmienie jako wyraziste. Zwłaszcza w porównaniu do angielskiego, który przy niemieckim brzmi dla mnie jak niedopowiedzianyJ

Twardość ustalamy przez porównania.

Przy angielskim będzie brzmiał twardziej, przy duńskim już podobnie. Włoski przy niemieckim będzie miękki, za to w porównaniu z hiszpańskim zrobi się twardy.

Pisząc ten artykuł słucham niemieckiego radia. I czasami wsłuchuję się, żeby wyłapać jakieś twarde słowo. Na razie mi się nie udało…

Nie ma w nim niczego ładnego…

To już kwestia gustu. Są języki uznawane za piękne, a jednak nie wszyscy tak myślą. Uwielbiam uważany za taki hiszpański, ale już włoski, a zwłaszcza francuski nie robią na mnie tak wielkiego wrażenia. A angielski? Spotykałam się ze zdaniem, że jest praktyczny, potrzebny, światowy, ale że ładny? No tego nie usłyszałam dotąd od nikogo. Mnóstwo osób się uczy i ‘ładność’ im niepotrzebna….

Trudna wymowa…

W moim odczuciu trudniejsza wymowa jest we francuskim, a nawet w angielskim. Na pewno języki skandynawskie nie są łatwe, a jednak tu rzadziej słyszę takie głosy. Bardzo mnie to ciekawi, bo te języki to bardzo często zlepek angielsko – niemiecki. Nie spotkałam się jednak z tak wielką krytyką wobec nich, jak w przypadku niemieckiego.

Polski wcale nie jest miękkim czy szczególnie ładnym językiem. Za to niezwykle trudnym. ‘Dżdżownica zmierzająca do celu podczas dżdżu’ nie brzmi szczególnie ładnie. Nawet jeśli przechodzi przez źdźbło trawy (brawo dla cudzoziemca, który to wymówi). A kiedy jeszcze uczesze się szczotką, to obcokrajowiec wymięknie.

Co ciekawe, nasz język ojczysty ma wiele wspólnego z językiem naszych sąsiadów. Mamy wiele kalek językowych. Niedawno dowiedziałam się, że ‘einen Vogel haben’ (dosłownie: mieć ptaka), co oznacza: ‘mieć fisia’ na rzeszowszcyźnie jest dokładnie skopiowane. Tam się mówi: mieć ptaka! Znaczenie pozostaje bez zmian.

Kiedy szukam idiomów niemieckich, żeby umieścić je na Fanpage’u, spędzam sporo czasu, żeby znaleźć te, które nie są literalnym tłumaczeniem polskich.

Mam wrażenie, że niemiecki jest przedmiotem naszej narodowej niechęci. Karmieni jesteśmy video  z przerysowaną, sztucznie utwardzoną wymową i stereotypami. Im dalej na zachód, tym mniej krytyki wobec tego języka.

A jak to jest u Ciebie?

Nie lubisz tego języka, nie jesteś w stanie nauczyć się go, czy może po prostu nie potrzebujesz go i to zamyka sprawę?

Please follow and like us:

Zapisz się na kurs "Zapamiętaj słowa raz a dobrze!"

Zapisując się na kurs wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych danych w celu otrzymywania newslettera. Wyrażam zgodę na przesyłanie mi informacji handlowych o produktach.

autoresponder system powered by FreshMail
 

ZAPISZ SIĘ NA BEZPŁATNY MOTYWATOR JĘZYKOWY I ODBIERZ SWÓJ PREZENT

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych danych w celu otrzy­my­wa­nia newslettera. Wyrażam zgodę na otrzy­my­wanie in­for­ma­cji han­dlo­wych o produktach.

autoresponder system powered by FreshMail
 

Jak rozumieć nativów? - Zapisz się na webinar

Zapisując się na kurs wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych danych w celu otrzymywania newslettera. Wyrażam zgodę na przesyłanie mi informacji handlowych o produktach.

autoresponder system powered by FreshMail