Jak zapamiętywać słówka?

with 2 komentarze

Na pewno niejeden raz musiałaś nauczyć się nowych wyrazów. Jak zapamiętywać słówka?

Pierwsze skojarzenie z nauką w szkole? Czytanka, zestaw ćwiczeń gramatycznych i kolumna słówek do wkucia.  A potem siedzenie w domu, uczenie się na pamięć i stres przy odpytywaniu. A jeszcze później? Pustka w głowie, bo nagle ktoś pyta o słowo, którego nie używaliśmy kilka miesięcy. Tak właśnie działa wkuwanie: na chwilę. Można wprawdzie powtarzać te słówka regularnie i niektóre nawet się utrwalą… Jednak to ogromna,niepotrzebna strata czasu i energii!

Kiedy zaczynałam przygodę z hiszpańskim, też tak robiłam. Nie znałam wtedy jeszcze żadnej innej metody. Albo raczej nie pamiętałam, że można z tych innych korzystać. I frustrowałam się, bo czasami potrzebowałam słowa, wiedziałam, że je już znałam, a znikło, przepadło, nie ma. Nie zawsze jest słownik pod ręką, więc takie sytuacje mnie irytowały. Pamiętam, jak patrzyłam na ilość czasów w hiszpańskim i myślałam: kiedy ja to wszystko zapamiętam? Razem ponad 10 czasów, czasowniki się odmieniają przez osoby, przy każdym więc jest inna forma, ponadto też te nieregularne…. Nie uczyłam się niczego na pamięć! A poruszam się w tym swobodnie.

Pierwszą pomocą przy zapamiętywaniu słówek okazało się robienie ćwiczeń gramatycznych. Ale odkryłam to wtedy, kiedy znalazłam intuicyjnie napisane repetytorium. Przez „intuicyjnie” rozumiem tu rozpisane w ten sposób, że zaczynało się od prostych ćwiczeń, ale i prostych słów. Te łączyły się we frazy i zdania, a że już wypraktykowałam rozumienie z kontekstu, nie musiałam zbyt często sięgać po słownik. Jednak kiedy już to robiłam, tak zapamiętywałam szybciej. Tak na „własnej skórze” przekonałam się, jak pomocne jest tu pisanie. A kiedy się jeszcze pisze i czyta na głos, nasza pamięć nabiera prawdziwej prędkości:) Brzmi trochę jak lekcja w przedszkolu? Racja. Nie bez powodu dzieci uczą się najszybciej. Ja piszę ćwiczenia w zeszytach, potem przepisuję do Word-a. Trochę pracy, prawda? To nawyk jeszcze z uczelni, przed sesją zawsze sobie dziękowałam za czas poświęcony na przepisywanie notatek. O tyle czasu krócej musiałam się uczyć. Teraz też nie uważam tego za marnotrawstwo. Pisanie ćwiczeń pomaga też przy zapamiętywaniu słów, a zwłaszcza fraz, które znaliśmy wcześniej. Kiedy słyszę: tego nie da się wyjaśnić, to trzeba wykuć… przestaję słuchać. To oczywiste, że niektóre formy istnieją „bo tak”. Jednak używanie ich często, np. w ćwiczeniach, tworzenie własnych zdań powoduje, że zapamiętuję.

Bardzo pomaga zapamiętywanie słów razem z czymś, co się z nim kojarzy. Najczęściej jest to podobnie brzmiące słowo, ale może być inny dźwięk, kolor lub zapach. Można też wymyślać całe historyjki. Im więcej w nich szczegółów: kolorów i dźwięków, im śmieszniejsze lub straszniejsze są, tym lepiej zapamiętujemy.

Przy pierwszej próbie znalazłam specjalnie słowo, którego nie znam. Padło na „femur” – kość udową. Wyobraziłam sobie, że jestem w sklepie i chcę kupić nową sukienkę. Mierzę kolejno: zółtą, czerwoną, zieloną, niebieską, nagle moja KOŚĆ UDOWA wysuwa się z ciała i zaczyna tańczyć. W tej chwili do przebieralni wpada Król Julian (LEMUR), zaczyna tańczyć i skakać, robi się totalne szaleństwo.

Nie mogłam zapamiętać słowa „despeinado” – potargany. Czasami tak jest, używamy słowa, jednak uparcie nam z tej pamięci ‘wypada’. Wtedy ta mnemotechnika bardzo się przydaje. Kiedy kolejny raz chciałam to powiedzieć, a słowa ‘nie było’ – przed moimi oczami stanąła taka oto scenka… Biegnę ulicą, bo ściga mnie Einstein, który koniecznie chce mnie POTARGAĆ. Ja z jakiegoś powodu jestem przekonana, że muszę zachować nienaganną fryzurę, więc uciekam ile sił w nogach. Wreszcie dociera do mnie, że on coś krzyczy. Zatrzymuję się na chwilę i słyszę: „Inga, przecież masz DYSPENSĘ!”.

W ten sposób mogę też zapamiętywać całe frazy. „Denken an + A (Akkusativ) – myśleć o…”: MYŚLĘ o ANnie Jantar i jem lody z zamkniętymi oczami, kolejny raz chcę nabrać je łyżeczką, ale nie ma! Otwieram oczy i widzę DENKO pudełka od lodów, a na nim skacze literka A i słyszę, jak się śmieje.

Jestem pewna, że tak zapamiętane słowa i frazy już nigdy nie ‘znikną’. W tych historiach ważne jest, aby było słowo kojarzące się z tym, do zachowania w pamięci i jego tłumaczenie na polski.

Mam też swoją metodę na zapamiętywanie rodzajników w niemieckim, słynnych „der, die, das”. Każdy z nich „pokolorowałam”. Der jest niebieski, die różowa, a das zółty. Jeśli kot (die Katze) jest różowy, nie ma już znaczenia, że po polsku to jest ten kot.

Inną przydatną metodą jest grupowanie słów i zapisywanie ich w formie mapy myśli. Następnie zapisujemy skojarzenia, a potem zapamiętane przez nas znaczenia. Mapy te mogą nam posłużyć jako nasza tablica do sprawdzania naszych postępów, w tym przypadku wystarczy polskie słowa pisać ołówkiem. Oczywiście warto, robiąc to, powtarzać wszystko na głos. Im więcej zmysłów i emocji zaangażujemy, tym szybciej przyswoimy, trwale.

mapa myśli

 

To prosta mapa myśli, aby pokazać jak to robić. Nie ma tu jednak żadnych ograniczeń, można rozbudowywać je w dowolny sposób.

Wspomniałam o kości udowej. Zrobiłam to, aby przekonać się, czy metoda zadziała i tak było, wciąż pamiętam to słowo. Jednak nie zachęcam do uczenia się przypadkowych słów, zwłaszcza na początku. Tu ważne jest, aby to były słowa najbardziej potrzebne; takie, których będziemy używać. W miarę nauki ich liczba będzie rosła. Jednak, jeśli zapamiętamy nawet 1000 rzadkich słów, będziemy mogli się tym chwalić… i tyle. Nie porozmawiamy, nie przeczytamy żadnego artykułu, nie zrozumiemy tekstu piosenki, etc.

No i ostatnia metoda na skuteczne uczenie się słówek – rozmowa z tzw. nativem. To już późniejszy etap (tu czas skraca się przy każdym kolejnym języku), ale właśnie wtedy przekonamy się, ile umiemy i dlaczego warto zacząć od 1000 najpopularniejszych, a nie najrzadszych słów. Podczas takiej rozmowy widzimy poprawnie napisane zdania (lub słyszymy), sami musimy zadać sobie trud budowy naszych wypowiedzi, dlatego uczymy się w ten sposób szybciej i zapamiętujemy więcej. Ja zwykle zaczynam pisząc, ale są osoby, które wolą rozmawiać. I każdy sposób, który nam odpowiada, jest dobry.

Najważniejsze jest to, abyśmy dobrze się bawili!

A może macie swoje sprawdzone metody?

 

Please follow and like us:
error: Zawartość chroniona

Zapisz się na kurs "Zapamiętaj słowa raz a dobrze!"

Zapisując się na kurs wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych danych w celu otrzymywania newslettera. Wyrażam zgodę na przesyłanie mi informacji handlowych o produktach.

autoresponder system powered by FreshMail
 

ZAPISZ SIĘ NA BEZPŁATNY MOTYWATOR JĘZYKOWY I ODBIERZ SWÓJ PREZENT

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych danych w celu otrzy­my­wa­nia newslettera. Wyrażam zgodę na otrzy­my­wanie in­for­ma­cji han­dlo­wych o produktach.

autoresponder system powered by FreshMail