Pisałam już tutaj nieraz, że od kilku lat jestem niezmiennie zakochana w tym języku. Hiszpański – co mi się w nim tak podoba?

 

Ten język brzmi jak muzyka.

Dla mnie to nie tylko słowa:) Hiszpański jest miękki i melodyjny. Nawet przekleństwa brzmią w nim przyjaźnie:) Dlatego, choć wiem, jakie mają znaczenie, w ogóle nie czuję, że to obraźliwe słowa. Często zresztą służą raczej podkreśleniu emocji, niż obrażaniu.

 

Zdrobnienia, ’zmiękczenia’…

Te wszystkie wyrazy z zakończeniem – illo czy –ito bardzo mi się podobają. Choć w każdym języku zdrobnienia brzmią ’słodziej’, to w hiszpańskim jakoś wyjątkowo łatwo wpadają w ucho. Być może też dlatego, że są naprawdę często używane. ’Pajarito’ (ptaszek), ’mesita’ (stolik) i wiele innych słyszę non stop:)

A już niezmiennie mnie zachwyca ’ñ’. Brzmi niby, jak polskie ’ń’, a jakoś inaczej. ’Pañuelo’ (chusteczka), czy ’cariño’ (kochanie) brzmi słodko niezależnie od znaczenia.

Jeżeli znasz jedno z najbardziej popularnych ’brzydkich słów’ w języku hiszpańskim, to już wiesz, dlaczego nie może brzmieć dla mnie źle:)

 

Wykrzykniki.

Uwielbiam te ¡ay! ¡oy! ¡uy! przy każdej okazji. Każde z nich ma swoje znaczenie i dobrze jest na to uważać. ’Ay’ i ’uy’ użyjemy, aby wyrazić ból lub strach, pierwszego także przy zaskoczeniu. ’Oy’ raczej oznaczać będzie irytację. W każdym języku mamy takie słówka, ale te są krótkie i zabawne.

’Venga’, ’vamos’, ’vaya’ – dwa pierwsze jako zachęta do działania, ruchu, ostatnie także wyrażające zdziwienie. O ile ’vamos’ to odmienione w pierwszej osobie liczny mnogiej ’iść’, o tyle pozostałe są nieprzetłumaczalne. My nie mamy tylu ekspresyjnych wyrażeń.

 

Hiszpańska wymowa ’c’ i ’z’.

Wiele osób twierdzi, że hiszpański południowoamerykański brzmi ładniej i bardziej miękko, niż castellano z Hiszpanii. Ja nawet mogę się z tym zgodzić. Jednak ten twardszy akcent wg mnie ożywia ten język, choć czasami jeszcze sprawia mi trudność. Mimo to ’graSias’ mi nie brzmi, no co zrobić:)

 

¡Jesús! Jako nasze ’na zdrowie’, kiedy ktoś kichnie.

Kiedy usłyszałam to pierwszy raz, byłam zaskoczona. Teraz przywykłam. Mówi się także ’salud’, ale to już brzmi normalnie i nie ma o czym pisać:)

 

Słowa – pułapki.

W hiszpańskim bawi mnie to, że zmiana akcentu albo czasownika zwykłego na zwrotny może zmienić całkowicie znaczenie słowa. Najczęściej nagle słowo ma podtekst seksualny. Kilka razy zrobiłam taki błąd i nieźle się uśmiałam, kiedy już dowiedziałam się, co powiedziałam:)

 

O hiszpańskim to ja mogę naprawdę długo i  można tu jeszcze wiele wymieniać. Przede wszystkim jednak dzięki temu, co napisałam, pokochałam ten język.

 

A Ty? Znasz ten język? Podoba Ci się?

Please follow and like us:

Zapisz się na kurs "Zapamiętaj słowa raz a dobrze!"

Zapisując się na kurs wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych danych w celu otrzymywania newslettera. Wyrażam zgodę na przesyłanie mi informacji handlowych o produktach.

autoresponder system powered by FreshMail
 

ZAPISZ SIĘ NA BEZPŁATNY MOTYWATOR JĘZYKOWY I ODBIERZ SWÓJ PREZENT

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych danych w celu otrzy­my­wa­nia newslettera. Wyrażam zgodę na otrzy­my­wanie in­for­ma­cji han­dlo­wych o produktach.

autoresponder system powered by FreshMail
 

Jak rozumieć nativów? - Zapisz się na webinar

Zapisując się na kurs wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych danych w celu otrzymywania newslettera. Wyrażam zgodę na przesyłanie mi informacji handlowych o produktach.

autoresponder system powered by FreshMail